Region24.info

Ein Deutscher Agent?

Ein Deutscher Agent?Um ihn zu kompromittieren bezeichnen ihn einige polnische Politiker und Journalisten als Agenten des deutschen Geheimdienstes. Wir sprachen mit Andrzej M. Czyżewski, der seit Jahren gegen die sog. Kraftstoff-Mafia in Polen kämpft.

Waldemar Gruna: Was ist die Kraftstoff-Mafia in Polen?

Andrzej M. Czyżewski: Man kann von einer sog. Kraftstoff-Mafia sprechen, also einer organisierten Kriminellengruppe, einer Art Organisation, die der englische Journalist M. Glenny in seinem Buch unter dem vielsagenden Titel „McMafia“ beschreibt. In Anlehnung an die Argumentation des Buchautors, aber auch in Zusammenhang mit meinen mehrmals in Polen gemachten Aussagen und Anzeigen, sollte die Kraftstoff-Mafia als eine Abteilung eines „Superministeriums der organisierten Wirtschaftskriminalität“ betrachtet werden. Es verwendet die Fassadenstrukturen der staatlichen Verwaltung. Das Fundament dieses Konstruktes war und ist der Profit, der die Macht über die immer ratlosere und vergegenständlichte polnische Gesellschaft erweitert – nun nicht mehr nach dem Grundsatz „alle Macht den Räten“ sondern „alle Macht an uns“. Das passt hervorragend zu der vor einigen Jahren von einem bekannten Professor für Strafverfahrensrecht der Jagiellonen Universität gemachten Anmerkung: „Wer die Rechtsprechung kontrolliert, der hat die Macht“. Ich denke also, dass die Mafia diese Macht hat, wenn ich mir das Vorgehen einiger Staatsanwaltschaften und Gerichte anschaue, die sich mit Kraftstoff-Prozessen befassen. Man möchte dann einfach sagen: „Das ist eben Polen“.

W.G.: Können sie ihre Behauptungen beweisen? Ihre Ansichten sind ja recht extrem. Sind sie nicht zu extrem?

A.M.C.: Bei keinem einzigen Verfahren, an dem ich zu Beginn beteiligt war, wurde eine grundlegende Beweissicherung nach der Strafprozessordnung durchgeführt. Darüber hinaus verhinderte man in mehreren Dutzend Verfahren meine Aussagen, obwohl ich laut Akten und Anträgen von Dritten die einzige Person in Polen war, die bestimmte Politiker verschiedener Parteien sowie mindestens mehrere Dutzend Staatsanwälte, Richter, Rechtsanwälte und Beamten des Finanzministeriums nennen konnte, die in unterschiedlichem Umfang mit der Kraftstoff-Mafia zusammengearbeitet haben. Ich denke die Antwort auf die Frage „warum“ und gleichzeitig eine Bestätigung meiner Haltung finden sich in den Verhörprotokollen, die momentan der Regierungskanzlei und der Generalstaatsanwaltschaft vorliegen. Ich würde vorschlagen, zunächst meine Anzeige vom 7. Juni 2000 sowie die Aufzeichnung meines Gesprächs vom 1. Juli 2000 mit dem Direktor des Büros für Organisierte Kriminalität der Generalstaatsanwaltschaft, Ryszard Rychlik, zu veröffentlichen. In Folge dieses Gesprächs starben zahlreiche von mir benannte Zeugen, die sonst ausgesagt hätten, wer unter Politikern, Staatsbeamten und Beamten zahlreicher Sicherheitsdienste gemeinsam mit Verbrechern Entscheidungen im Namen und im Interesse der Kraftstoff-Mafia fällte. Den von mir benannten Zeugen wurden niemals Fotos von Politikern, Staatsanwälten, Rechtsanwälten und Geschäftsleuten gezeigt. Sie wurden auch nie zu den von ihnen beobachteten Vorgängen befragt.

Mehr in der Magazin REGION Europy 4/2008

Ein Deutscher Agent?

Niemiecki agent?

Niemiecki agent?Chcąc go skompromitować, część polskich polityków i dziennikarzy mówi o nim, że jest pracownikiem niemieckiego wywiadu. Rozmawiamy z Andrzejem M. Czyżewskim, od lat walczącym z tzw. mafią paliwową w Polsce.

Waldemar Gruna: Czym jest mafia paliwowa w Polsce?

Andrzej M. Czyżewski: Możemy mówić o tzw. mafii paliwowej, czyli grupie przestępczej, rodzaju organizacji, o której pisze ostatnio angielski dziennikarza M. Glenny w książce pod wielce mówiącym tytułem „McMafia”. W świetle argumentacji przytoczonej przez autora tej książki, ale też i w nawiązaniu do treści moich wielokrotnie składanych w Polsce zawiadomień i zeznań, mafia paliwowa powinna być traktowana jako jeden z departamentów „super ministerstwa zorganizowanej przestępczości gospodarczej”. Korzysta ono z fasadowych struktur władzy i administracji państwowej. Kamieniem węgielnym tej budowli był, jest i będzie zysk, zwiększający władzę nad coraz bardziej bezradnym i uprzedmiotowionym polskim społeczeństwem. Już nie według zawołania „cała władza w ręce rad”, ale „w ręce nasze”. To wspaniale koresponduje z wygłoszoną kilka lat temu przez znanego profesora prawa karnego procesowego z Uniwersytetu Jagiellońskiego uwagą: „kto kontroluje wymiar sprawiedliwości, ten ma władzę”. Myślę zatem, że to mafia ma te władze, kiedy obserwuję wyczyny rożnych prokuratur oraz sądów podejmujących jakże podobne decyzje w tzw. śledztwach paliwowych. Chciałoby się za kimś bardzo znanym powiedzieć „a to Polska właśnie”.

W.G.: Czy jest Pan w stanie udowodnić swoje słowa? Są one bardzo mocne. Czy nie za mocne?

A.M.C.: Na żadnym etapie postępowań, w których uczestniczyłem na wstępie, nie przeprowadzono podstawowych czynności dowodowych opisanych w ustawie Kodeks Postępowania Karnego. Co więcej, w kilkunastu postępowaniach sądowych uniemożliwiono mi złożenie zeznań, i to w sytuacji kiedy z akt sprawy i treści składanych przez zainteresowanych wniosków dowodowych wynikało, że jestem jedyną w kraju osobą, która mogłaby wskazać na określonych polityków różnej orientacji politycznej i co najmniej na kilkunastu prokuratorów zajmujących kierownicze funkcje w organach prokuratury, oraz co najmniej na kilkunastu sędziów, adwokatów i funkcjonariuszy Ministerstwa Finansów, bezpośrednio współpracujących i w różnych formach „organizacyjnych“ z tzw. mafią paliwową. Myślę, że odpowiedź na pytanie „dlaczego”, będąca jednocześnie uzasadnieniem dla prezentowanego tutaj przeze mnie stanowiska, znajduje się na stronach protokołów przesłuchań, będących obecnie w posiadaniu Kancelarii Sejmu i Prokuratury Krajowej. Sugerowałbym zacząć od ujawnienia treści mojego zawiadomienia z 7 czerwca 2000 r. i zapisów mojej rozmowy z 1 lipca 2000 r. z Dyrektorem Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej Ryszardem Rychlikiem. W jej efekcie, zupełnie przeze mnie nieprzewidzianym, doszło do śmierci wielu wskazanych przeze mnie świadków, którzy mogli powiedzieć, kto z tzw. polityków i funkcjonariuszy państwowych oraz byłych funkcjonariuszy różnych służb podejmował wspólnie z przestępcami decyzje w imieniu i w interesie mafii paliwowej. Nigdy nie doszło do okazania opisanym przeze mnie świadkom zdjęć polityków, prokuratorów, sędziów, adwokatów oraz tzw. biznesmenów, i przesłuchania ich co do zdarzeń, bezpośrednio przez nich obserwowanych.

Całość wywiadu w nowym wydaniu magazynu, który dostępny jest w salonach EMPIK w całej Polsce.

Niemiecki agent?