Region24.info

Wundertäter?

Wundertäter?„Die große Kunst der Politik beruht darauf, gute Augen zu haben, aber auch die Blindheit Anderer zu nutzen“ – Emile Zola

Politiker sind eine Art Ware, die folglich auch adäquate Werbung benötigt. Unsere heutigen politischen Kampagnen ähneln somit Werbekampagnen. Wie man Wahlen gewinnt wissen sowohl Obama wie auch Tusk. Kommentatoren meinen, dass der diesjährige amerikanische Präsidentschaftswahlkampf an die polnischen Wahlen vor einem Jahr erinnerte. Man kann sich nicht des Eindrucks erwehren, dass Barack Obama während seines Vorwahlkampfs Donald Tusk ähnelte. Man versuchte zahlreiche Ähnlichkeiten dieser beiden doch sehr unterschiedlichen Politiker bei ihren Bemühungen um die Macht herauszustellen und man wurde fündig. Paradoxerweise war Obamas größte Wahlkampfstütze Bush, für Tusk war es der Staatspräsident Kaczyński in die Partei PiS. Der Senator aus Illinois gewann, weil es ihm gelang, sich zu einem Bush-Gegner zu stilisieren. Eine ähnliche Taktik verfolgte Tusk in seinem Wahlkampf – und tut es bis heute. Es gelang ihm, sich zum „Erlöser“ zu stilisieren, der das Land vor einer Regierung der Kaczyński-Brüder bewahren kann. Dass Obama die niedrigen Umfragewerte des amtierenden US-Präsidenten zu seinem Vorteil nutzte ist nicht verwunderlich. Sogar sein Gegenkandidat McCain unternahm alles, um sich von Bush zu distanzieren. Während des gesamten Wahlkampfs sorgte er dafür, dass sein Name nicht mit dem amtierenden Präsidenten in Verbindung gebracht wurde. Bush hatte die niedrigsten Umfragewerte, die man in Amerika nur haben kann. Der Irak-Krieg, die Wirtschaftskrise und schließlich die Finanzkrise wirkten sich zum Nachteil der Republikaner aus. Die immer unzufriedeneren Wähler schauten immer häufiger zu den Demokraten. Die Niederlage Hillary Clintons im Nominierungswahlkampf gab McCain noch eine kleine Siegeschance, doch es zeigte sich, dass er sie nicht nutzen konnte. Es ist natürlich politically incorrect, aber die Hautfarbe ist nicht nur in Polen von Bedeutung, sondern auch in den USA. Nicht ohne Grund waren die Nominierung eines schwarzen Präsidentschaftskandidaten und schließlich sein Wahlsieg erst im Jahr 2008 möglich. In den vorangegangenen Jahrhunderten der amerikanischen Demokratie ist dies nicht gelungen. Nicht etwa, weil die Afroamerikaner keine intelligenten, talentierten und entsprechend gebildeten Kandidaten gehabt hätten, sondern weil in dieser Wiege der Demokratie Rassismus herrschte und man stets einen Weißen als Präsidenten bevorzugte.

dr. Krzysztof Tokarz

Mehr in der Magazin REGION Europy nr. 4/2008

Wundertäter?

Cudotwórcy?

Cudotwórcy?„W polityce cała sztuka polega na tym, żeby mieć dobre oczy i umieć wykorzystać ślepotę innych” – Emil Zola

Polityk jest swojego rodzaju towarem, dlatego i on potrzebuje odpowiedniej reklamy. Kampania polityczna jest w obecnych czasach bardzo podobna do kampanii reklamowej. Jak wygrać wybory dobrze wiedzą zarówno Obama, jak i Tusk. Komentatorzy uważają, iż tegoroczna kampania prezydencka w Stanach Zjednoczonych przypominała polskie wybory sprzed roku. Ich zdaniem nie sposób oprzeć się wrażeniu, że Barack Obama w czasie przedwyborczych bojów przypominał Donalda Tuska. Doszukiwano się „wielu podobieństw” w staraniach o władzę u tych dwóch, jakże jednak różniących się – nie tylko kolorem skóry – polityków. Co nie oznacza, że żadnych podobieństw w kampanii doszukać się nie można. Paradoksalnie główną siłą Obamy był Bush, tak jak siłą Tuska był Kaczyński i PiS. Senator z Illinois wygrał, ponieważ zdołał się wykreować na anty-Busha. Podobną taktykę stosował w kampanii wyborczej – co czyni do dziś – Tusk. Zdołał wykreować swój wizerunek jako „zbawiciela”, chroniącego kraj przed rządami braci Kaczyńskich. To, że Obama korzystał z niskich notowań obecnego lokatora Białego Domu, nie powinno nikogo dziwić. Nawet jego kontrkandydat McCain robił wszystko, aby odciąć się od Busha. Przez całą kampanię dbał, aby nigdy jego nazwiska nie kojarzono z obecnym prezydentem. Bush miał najniższe, jakie tylko można mieć, notowania wśród Amerykanów. Wojna w Iraku, zapaść gospodarcza, a wreszcie kryzys finansowy, to wszystko razem pracowało przeciwko republikanom. Coraz bardziej niezadowoleni wyborcy zaczęli chętniej spoglądać w kierunku demokratów. Porażka, jaką w wyścigu o nominację tej partii poniosła Hilary Clinton, dawała jeszcze cień szansy McCainowi, ale – jak się okazało – nie zdołał jej wykorzystać. Oczywiście, nie jest to „politycznie poprawne”, ale nie tylko w Polsce kolor skóry ma znaczenie. W USA miał również. Nie bez przyczyny dopiero w 2008 roku możliwe było głosowanie na ciemnoskórego kandydata i jego ostateczne zwycięstwo. Przez stulecia amerykańskiej demokracji to się nie udawało. Nie dlatego, że ludność afroamerykańska nie miała inteligentnych, zdolnych i odpowiednio przygotowanych kandydatów, ale dlatego, iż w tej kolebce demokracji panował rasizm i niechęć do tego, by USA rządził inny niż biały człowiek.

dr. Krzysztof Tokarz

Cały artykuł w magazynie REGION Europy, który jest dostępny w salonach empik w całej Polsce

Cudotwórcy?