Region24.info

Durch den Magen zum Herzen

Durch den Magen zum HerzenÜber u.a. den Appetit der Politiker und kulinarische Geheimnisse der Verführungskunst erzählt mit Schmackes Karol Okrasa.

Beata Steć: Man glaubt, dass manche Obst und Gemüse einen symbolischen Charakter haben, z.B. der Apfel , der ursprunglich Ewigkeit und Vitalität symbolisierte, bedeutet heutzutage Leben und Gesundheit.Wenn Sie einen Korb mit Obst und Gemüsen zur Verfügung hätten, mit welchen würden Sie unsere Haupt-Politiker zB. Lech Kaczyński, Andrzej Lepper, Donald Tusk, Roman Giertych beschenken? Und welche symbolische Bedeutung könnten sie haben??

KAROL OKRASA: Meine Typen sind folgendlich: Andrzej Lepper- Rote Bete,Donald Tusk- Rosenkohl, wegen der Vorliebe zur europaischen Hauptstadt Roman Giertych- Spinat, weil gut vorbereitet auch schmackhaft und beliebt bei allen ist - und sogar in jedem Alter

BS. Haben die polnischen Politiker einen beliebigen kulinarischen Geschmack? Haben Sie vielleicht speziele Vorliebe der Politiker zum Essen und Trinken bemerkt? Können Sie uns konkrete Beispiele geben?

KO: Danach soll man die Politiker fragen.Aber meiner Meinung nach, mögen sie bestimmt Bigos (?) und Kaldaunen, weil sie sich selbst Bigos (?)servieren und sich dabei sehr oft die Kaldaunen rollen..

BS: Wissen Sie vielleicht, welchen kulinarischen Geschmack die Gäste aus Ausland haben? Was schmäckt ihnen besonders gut in Polen? Essen sie gern unsere polnische Speise, oder bleiben sie gern bei ihren nationalen?

KO die Gaste in meiner Restaurant, in der ich seit einem Monat meine Speise serviere, entscheiden sich sehr oft fürs polnische Essen. Wenn wir Polen ins Ausland fahren, möchten wir auch verschiede neue Speisen probieren, und ähnlich ist es mit den Auslendern bei uns. Sie interesieren auch für unsere traditionellen polnischen Speisen. Es ist sehr angenehm zu sehen, wie sie fantastisch und spontann auf unseres Essen reagieren und wenn sie überrascht sind, dass man in Polen auch den Hunger sehr gut befriedigen kann. Der Geschmack von Piroggen, Rehfleisch oder Pilzen, erstaunt jeden Gast.

BS. Welche Diät würden Sie unseren Politikern empfehlen, damit sie besser und effektiver arbeiten? Haben die Speisen,die wir essen einen Einfluss auf die Arbeit unseres Gehirns, unserer Emotionen, Kontentration oder Rflex?

KO: Das polnische Sprichwort sagt: "der hungere Pole ist der böse Pole". Manchmal, wenn ich die Arbeit unserer Politiker sehe, mache ich mir Gedanken darüber, ob sie überhaupt etwas essen? Selbstverständlich ist es von grundlegender Bedeutung alles was wir essen, wenn und sogar wie. Das alles hat eine riesiege Bedeutung für die Arbeit unseres Gehirns und Körpers. Mein Rat ist dasselbe für alle: man muss obligatorich das Frühstuck essen um sich aufzuwachen und nüchtern denken zu können. Das Mittagessen soll man immer in derselben Stunde konsumieren und danach mindestens eine halbe Stunde an die frische Luft gehen. Abendessen soll man mindestens 2 Stunden vor dem Schlaf essen. Man muss damit beginnen. Der ganze Rest hängt nur von unserer geborenen Fähigkeit zur bestimten Arbeit. Wir sind nicht im Stande die Natur zu betrügen.

BS: die Zeitung “region” promoviert die deutsch-polnischen Nachbarnbeziehungen. Was sollen wir auf dem polnischen Tisch bieten, wenn wir die Gäste, zB. aus Deutschland, empfinden?

KO: Selbstverständlich die polnischen Speisen, die unserer Tradition und Sitte entsprechend sind. Unseres Erbschaft der Kultur und Speisenvorbereitung ist so ausgezeichnet, dass wir uns nicht schämen sollen. Es lässt sich nicht verleugnen, dass unsere Speisen wichtiges Grund zum Stoltz sind.Wir müssen uns eine wichtige Sache merken: es ist immer besser die polnischen Speisen vorbereiten,die wir schon kennen, als etwas von einem fremden Land ze kopieren. Und erst dann fühlen unsere Gäste, dass sie wirlkich in Polen sind.

BS: Welche Spezialitäten könnten Sie der Bundeskänzlerin Angela Merkel wenn sie unseres Land besuchen würden?

KO: der Bundeskänzlerin Angela Merkel würde ich Piroggen mit dem Farsch aus gebranntener Ganse und mit dem Saus aus den Salzgurken bieten.

BS: "Liebe kommt mit dem Magen…..." hat dieses Sprichwort auch im Ihren Leben eine wichtige Rolle Gespiellt? Kennen Sie veilleicht spektakuläre Beisspiele dafür?

KO: Mein Beisspiel ist ganz besonders, weil ich meine Frau in einer Oberschule – im Gastronimischen Technikum, kennen gelernt habe.Monika scherzt, dass sie gerade in diese Schule gegangen ist, um mich zu treffen. Mit der Küche hat sie nur dann zu tun, wenn sie sie aufräumt, während ich etwas koche. Deswegen ist bei uns die Tatsache, dass sie etwas gekocht hat, immer ein großes Ereigniss. Dann stehe ich ihr zur Verfügung. Ich mag die anderen "kulinarisch" überraschen und selbst überrascht werden. Die Speisen, die Monika vorbereitet, sind immer eine groooße überraschung. Wenn mein Freund, der noch ledig ist, sich mit einer potentialen Kandidatin für Frau verabredet, rufft er mich immer und bittet um einen kulinarischen Ratschlag. Er beeindruckt immer seine Partnerin mit verschiedenen Speisen. Wir müssen aber zuerst den kulinarischen Geschmack der Partnerin entdecken, um ihr die Speise, auf die sie keinen Blick wirft, nicht zu servieren, weil dann sie auch an uns nicht anschauen will.

Danke Fur den Gespraech Beata Steć

Przez żołądek do serca

Przez żołądek do sercaZe smakiem m.in. o apetytach polityków i kulinarnych sekretach uwodzenia opowiada Karol Okrasa

Beata Steć: Powszechnie uważa się, ze niektóre owoce i warzywa mają znaczenie symboliczne, np. jabłko, które kiedyś symbolizowało wieczność, żywotność, a dzisiaj jest symbolem zdrowia i życia. Gdyby dysponował Pan koszykiem owoców i warzyw, którymi z nich obdarowałby Pan czołowych polskich polityków, np. Andrzeja Leppera, Donalda Tuska, Romana Giertycha. Jakie jest znaczenie symboliczne tych owoców czy warzyw?

Karol Okrasa: Oto moje typy: Andzej Lepper – Burak czerwony bo on ma zasado-twórcze skłonności (nać +27, korzeń +11), Donald Tusk – brukselka za zamiłowanie do stolicy Europejskiej, Roman Giertych – szpinak jako wskazówka bo dobrze przyrządzony jest smaczny i lubiany i to w każdym wieku

Czy polscy politycy mają ściśle ukierunkowane gusta kulinarne? Czy zauważył Pan jakieś szczególne preferencje, co do rodzaju potraw i trunków naszych polityków? Może jakieś konkretne przykłady?

Karol Okrasa: O to trzeba zapytać polityków, chyba jednak lubią bigos i flaki bo niezły bigos sami nam serwują, aż się flaki skręcają.

Czy wiadomo Panu coś na temat gustów kulinarnych gości przyjeżdżających z zagranicy do Polski. Jeśli tak, co w Polsce smakuje obcokrajowcom? Czy chętnie jedzą nasze rodzime specjały czy wolą być wierni swojej narodowej kuchni?

Karol Okrasa: Goście w mojej restauracji, w której od miesiąca serwuję swoja autorska kuchnię, chętnie sięgają po staropolskie specjały. Bo też taką kuchnię im prezentuję, oczywiście w mojej interpretacji. Myślę, że tak jak my Polacy wyjeżdżając na zagraniczne wycieczki, chcemy spróbować specjałów tamtejszej kuchni, tak i oni są ciekawi tego, co może im zaoferować bogata staropolska kuchnia. Miłe jest jednak to jak fantastycznie i spontanicznie reagują, gdy już jej skosztują, gdy są zaskoczeni jak dobrze można zjeść w Polsce. Smak pierogów, dziczyzny i grzybów wprawia w zadziwienie nie jednego gościa.

Jaką dietę zaleciłby Pan politykom, aby efektywnie pracowali, czy spożywane przez nas posiłki mogą wpływać na pracę naszego mózgu, na nasze samopoczucie, emocje, refleks i koncentrację?

Karol Okrasa: Staropolskie powiedzenie mówi, iż „Polak głodny, to Polak zły”. Przypatrując się poczynaniom naszych polityków zastanawiam się czasami, czy oni w ogóle jedzą? Oczywiście, to co jemy, kiedy i nawet jak jemy ma kolosalne znaczenia dla naszego organizmu, a co za tym idzie pracy wszystkich jego integralnych części, w tym pracy mózgu. Moja rada jest dla wszystkich jedna i ta sama. Obowiązkowo śniadanie żeby się obudzić i trzeźwo myśleć. Obiadek zawsze o tej samej porze i koniecznie zamknięty spacerkiem na świeżym powietrzu przynajmniej półgodzinnym. No i kolacja również spokojna w miłej atmosferze i przynajmniej 2 godziny przed snem. Od tego trzeba zacząć. Reszta to oczywiście kompetencje i wrodzone zdolności do wykonywania określonej pracy. Natury nie oszukamy.

Gazeta Region promuje polsko – niemieckie stosunki sąsiedzkie, jak powinien wyglądać świąteczny stół kiedy spodziewamy się gości z innego kraju, np. Niemiec.

Karol Okrasa: Zdecydowanie stół staropolski, zgodny z obyczajami i tradycja. Nasza spuścizna kultury jedzenia i przyrządzania posiłków jest tak fantastyczna, że nie mamy się czego wstydzić. Co więcej my mamy się czym chwalić. Pamiętajmy, że zawsze nam lepiej wyjdzie to co nasze niż kopia tego co obce. I tylko wtedy nasi goście poczują, że są w Polsce.

Jakim trunkiem i specjałem kuchni polskiej poczęstowałby Pan Kanclerz Niemiec Angelę Merkel w naszym kraju?

Karol Okrasa: Panią Kanclerz Angelę Merkel poczęstowałbym pierogami z pieczonej gęsi z sosem z kiszonych ogórków.

Przez żołądek do serca? Czy ta maksyma sprawdziła w Pańskim życiu? Może zna Pan jakieś spektakularne przykłady?

Karol Okrasa: Mój przypadek jest przypadkiem szczególnym, ponieważ swoją żonę poznałem w szkole średniej – technikum gastronomicznym, do którego razem uczęszczaliśmy. Monika śmieje się, iż poszła do tej szkoły, by mnie poznać – z kuchnią ma tyle wspólnego, że sprząta w niej, kiedy ja gotuję. Dlatego w naszym domu wielkim wydarzeniem jest fakt przyrządzenia przez żonę posiłku. Jestem wtedy cały do jej dyspozycji – uwielbiam zaskakiwać i być zaskakiwanym kulinarnie. Potrawy Moniki są zawsze wieeelkim zaskoczeniem. Mój przyjaciel, który nie jest jeszcze mężem spotykając się z potencjalną kandydatką zawsze dzwoni do mnie po rady kulinarne. On zaskakuje swoje partnerki właśnie poprzez żołądek. Musimy jednak poznać na początku gusta kulinarne partnerki, by nie zaserwować jej potrawy, na którą nawet nie spojrzy, bo wtedy nie spojrzy również na nas.

Dziękuję

za rozmowę Beata Steć