Die populärsten Getränke auf Kuba sind sicherlich der Mojito und Cuba Libre – was übersetzt Freies Kuba bedeutet. Meistens werden diese von Touristen getrunken, die sonnige Augenblicke an Kubas Stränden genießen. Doch für die Kubaner ist ein Freies Kuba tägliche Wirklichkeit – Unterbrechungen in der Stromversorgung, Löhne in Höhe von 16 Pesos (16 Euro), Zensur und ein Regime.
Der Song „Kuba, eine Insel heiß wie ein Vulkan“ regt die Phantasie an und weckt Assoziationen mit einem exotischen Land voller glücklicher Menschen und faszinierender Natur. Die Magie dieses Ortes wird begleitet von dem Gefühl einer Reise in die Vergangenheit, als die Errungenschaften der Technik und der Kommerz noch nicht an der Tagesordnung waren. Die Welt ist ein globales Dorf, doch Kuba ist ein Dorf abseits, an dessen Türen jemand manchmal anklopft. Es ist ein Überbleibsel des Sozialismus, ein Konglomerat hervorragender kolonialer Architektur mit Überresten amerikanischer Präsenz aus der Zeit vor der Revolution und Spuren vergangenen Glanzes. Die Einzigartigkeit dieses Landstriches zieht Touristen magisch an. Trotz der wirtschaftlichen Isolation konnten die Kubaner eine Tourismus-Infrastruktur entwickeln und schufen exklusive Enklaven für ausländische Gäste. Ausländische Gäste locken nicht nur die Architektur, sondern ebenfalls wunderschöne Strände, traumhafte Korallenriffe, heiße Sambarhythmen und freundliche Einwohner. Das Regime von Fidel Castro und die Folgen des Wirtschaftsembargos ruinierten das gesamte Land. Sie konnten jedoch nicht die Fröhlichkeit seiner Einwohner, deren Temperament, ihren Überlebenswillen und Lebensfreude zerstören. Der Durchschnittslohn eines Kubaners beträgt ca. 16 Pesos (1 Peso = 1 Euro), daher befassen sich die Inselbewohner mit zahlreichen anderen Einkommensmöglichkeiten, um zusätzliches Geld zu verdienen. Sie handeln mit Zigarren und Rum, verkaufen am Wegesrand Muscheln, Posieren für Fotos und Singen. Meistens sitzen sie jedoch mit der ganzen Familie vor ihren Häusern und scheinen auf eine bessere Zukunft zu warten. Einzig venezolanische Seifenopern lassen sie die triste Wirklichkeit vergessen weil die sozialistische Propaganda im Fernsehen, im Radio, in der Presse, auf Werbeflächen und auf Graffitis allgegenwärtig ist. Über Fidel Castro sind Anekdoten und Legenden im Umlauf. Die Kubaner erzählen sich, wie ihr „Anführer” das Geschäft seines Lebens machte, als er den wunderschönen Sand von Kubas Stränden an Mexiko verkaufte und die mexikanische Küste dadurch attraktiver wurde, in Kuba hingegen fehlte der Sand und das Wasser begann das Land zu überschwemmen. Um die eigenen Strände zu retten, kaufte Fidel Sand von anderen Ländern an. Trotz seines hohen Alters von 80 Jahren regiert Fidel mit fester Hand. Das kubanische Volk und die ganze Welt fragen sich, wer an seine Stelle treten wird. Wird Kuba ein Denkmal des Sozialismus bleiben, oder wird es eine andere Richtung einschlagen? Besuchen sie unsere Homepage www.region.com.pl wo sie einen ausführlichen Bildbericht finden.
Beata Steć

Kuba – eine Insel, so heiß, wie ein Vulkan. Der Strand in Varadero

Wunderschöne und exotische Vegetation auf Kuba. (Foto: M. Waszkiewicz)

Erstaunlich/Meeresliebhaber können an Kubas Küsten über 9000 Fischarten finden. (Foto: M. Ługowoj)

Exotisch. Die Sympathischen Iguans bewohnen die Caya Iguana, eine der kubanischen Inseln, auf die man von Varadero aus mit dem Flugzeug gelangt. (Foto: P. Derewianko)

Geheimnisvoll und unergründlich. Ein Paradies für Hobbytaucher – Kuba ist von zahlreichen Korallenriffen umgeben (Foto: P. Derewianko)

Ungebändigt. Wie man sieht, kann kubanisches Gras sehr nahrhaft sein (Foto: M. Waszkiewicz)

Touristenfreundlich. Bis vor kurzem waren den Kubanern Kontakte mit Touristen verboten. Doch das ändert sich mittlerweile. (Foto: M. Ługowoj)

Gut ausgebaute touristische Infrastruktur. Kuba erfüllt die Tourismusstandards, doch es gibt gewisse Einschränkungen. Aus Sparsamkeit werden die Straßen und Promenaden in Varadero nachts nicht beleuchtet. In Havanna wird der Strom in einigen Bezirken reglementiert. (Foto: D. Wysocka)

Ansehnliche Hotelanlagen. Kubanische Reisebürovertreter sprechen nicht selten mehrere Sprachen, helfen gern und lassen keinen Reisenden mit seinem Problem alleine. (Foto: D. Wysocka)

Koloniale architektur. Die spanisch-andalusischen Einflüsse machten Kuba zu einem er schönsten Orte auf der Welt. (Foto: M. Ługowoj)

Barocke Baudenkmäler. Die barocke Kathedrale de la Habana wurde zunächst von Jesuiten, dann von Spaniern und schließlich von Italienern gebaut. Johannes Paul II. Besuchte die Kathedrale während seines Aufenthaltes auf Kuba. (Foto: M. Ługowoj)

Spuren Amerikas aus der Zeit vor der Revolution. Das Capitol ist ein Beispiel für die amerikanisierung der Architektur, es erinnert an das Kongressgebäude in Washington. (Foto: P. Derewianko)

Andenken an die Revolution genießen in Kuba Kultstatus. Ein Abbild Che Guevaras aus schwarzem Metall am Innenministerium in Havanna. (Foto: D. Wysocka)

Sie sind Kubas Symbol und Grundlage des Souvenirgeschäfts. / Che Guevara, der legendäre Argentinier und unbeirrte Idealist inspiriert Schriftsteller, Liedermacher und Maler. Er ist der Nationalstolz, der die schwierigsten Momente zu überdauern hilft. (Foto: B. Steć)

Auch die Delfine mögen Kuba. Die sozialistische Propaganda hatte sicherlich keinen Einfluss auf sie, es waren eher die guten Herzen der Einwohner. In speziellen Bassins können Touristen für 85 pesos convertible (über 100 US-Dollar) mit den Delfinen schwimmen und sich mit ihnen fotografieren lassen. Zum Abschied geben die Delfine Küsschen. (Foto: B. Steć)
Najpopularniejsze drinki na Kubie to Mojito i Cuba Libre - co w tłumaczeniu oznacza wolna Kuba. Najczęściej popijają je turyści rozkoszując się chwilą na kubańskich plażach. Ale dla mieszkańców wolna Kuba to codzienna rzeczywistość - ograniczenia w dostawie prądu, pensja w wysokości 16 pesos( 16 Euro), cenzura i reżim.
Słowa piosenki „Kuba wyspa jak wulkan gorąca” uruchamiają wyobraźnię i budzą skojarzenia egzotycznego kraju, szczęśliwych ludzi i fascynującej przygody. Magii tego miejsca towarzyszy uczucie cofnięcia się w czasie, gdzie nie dotarły najnowsze zdobycze techniki i komercja. Świat jest globalną wioską, ale Kuba to wioska obok, do której czasami ktoś zapuka. Skansen socjalizmu, zlepek wspaniałej kolonialnej architektury, śladów amerykańskiej obecności sprzed rewolucji i pozostałości dawnej prosperity. Odmienność tego kawałka lądu przyciąga turystów jak magnes. Pomimo gospodarczej izolacji Kubańczycy rozwinęli infrastrukturę turystyczną tworząc ekskluzywne enklawy dla gości zza granicy. Obcokrajowców przyciągają nie tylko architektura, ale też wspaniałe plaże, piękne rafy koralowe, gorące rytmy salsy i przyjaźni mieszkańcy. Reżim Fidela Castro i skutki izolacji gospodarczej doprowadziły do ruiny cały kraj. Nie zniszczyły jednak pogody ducha jego mieszkańców, ich temperamentu, woli przetrwania i radości życia. Średnia miesięczna pensja Kubańczyka wynosi ok. 16 pesos (1 peso = 1 Euro), dlatego wyspiarze imają się różnych zajęć, by zarobić dodatkowe pieniądze. Handlują cygarami i rumem, zatrzymują turystów przy drogach by sprzedać muszle, pozują do zdjęć i śpiewają. Najczęściej jednak przesiadują rodzinnie przed domami na wystawionych krzesłach, być może w oczekiwaniu na lepsze jutro. Wenezuelskie telenowele pozwalają im zapomnieć o rzeczywistości, bo socjalistyczna propaganda atakuje z TV, radia, prasy, bilboardów i graffiti. O Fidelu Castro krążą legendy i anegdoty. Kubańczycy opowiadają jak ich wódz "ubił" interes życia sprzedając piękny piasek z kubańskich plaż do Meksyku. Tym sposobem meksykańskie wybrzeże stało się okazalsze, a na Kubie piasku zabrakło i woda zaczęła zalewać ląd. W akcie desperacji, by ratować rodzime plaże, Fidel odkupił piasek od innego kraju. Pomimo sędziwego wieku 80 lat wódz długo pozostawał u steru. Jednak ostatnio w wyniku choroby przekazał władzę bratu Raulowi. Naród kubański, społeczność całego świata zastanawiają się kto zajmie jego miejsce. Jak dalej potoczą się losy słonecznej wyspy. Czy Kuba pozostanie pomnikiem socjalizmu, czy wybierze inny kierunek?
Beata Steć

Kuba - wyspa jak wulkan gorąca. Plaża w Varadero

Piękna/Egzotyczna roślinność Kuby (fot. M. Waszkiewicz)

Zadziwiająca/Miłośnicy akwarystyki mogą znaleźć na Kubie ponad 900 gatunków ryb (fot. M. Ługowoj)

Egzotyczna. Sympatyczne iguany są mieszkańcami Cayo Iguana jednej z kubańskich wysepek, na którą można dostać się z Varadero samolotem (fot. P. Derewianko)

Tajemnicza i niezgłębiona. Raj dla amatorów nurkowania - Kubę otaczają liczne rafy koralowe (fot. P. Derewianko)

Nieokiełznana. Jak widać kubańska trawka bywa bardzo pożywna (fot. M. Waszkiewicz)

Przyjazna turystom. Do niedawna Kubańczycy mieli zakaz bratania się z turystami. Ale teraz takie widoki stają się coraz bardziej powszechne (fot. M. Ługowoj)

Z rozwiniętą infrastrukturą turystyczną. Kuba spełnia standardy turystyczne. Jednak występują pewne ograniczenia, w Varadero wieczorami i nocą ulice i promenady są nieoświetlone ze względu na oszczędności. W samej Hawanie ograniczona jest dostawa prądu w poszczególnych dzielnicach. (fot. D. Wysocka)

Okazałymi kompleksami hotelowymi. Zdarza się, że rezydentami biur podróży są Kubańczycy, biegle władający kilkoma językami. Rezydenci z prawdziwego zdarzenia - służą pomocą i nie zostawią turysty z problemem. (fot. D. Wysocka)

Przewagą kolonialnej architektury. Wpływy hiszpańskiego stylu rodem z Andaluzji uczyniły z Kuby jedno z piękniejszych miejsc na świecie. (fot. M. Ługowoj)

Którą uzupełniają barokowe zabytki. Barokowa Katedra de la Habana, do budowy, której przyłożyli się najpierw jezuici, Hiszpanie, a potem Włosi. Katedrę odwiedził papież Jan Paweł II, podczas swojej wizyty na Kubie. (fot. M. Ługowoj)

Ślady amerykańskiej obecności sprzed rewolucji.Capitol jest przykładem amerykanizacji w architekturze, przypomina budynek Kongresu w Waszyngtonie, USA. (fot. P. Derewianko)

Pamiątki rewolucji urosły na Kubie do rangi kultu.Wizerunek Che Guevary wykonany z czarnego metalu zdobi Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w Hawanie. (fot. D. Wysocka)

Stały się jej symbolem i fundamentem przemysłu pamiątkarskiego./ Che Guevara, Argentyńczyk owiany legendą, nieskażony idealista jest inspiracją dla pisarzy, pieśniarzy i malarzy. I chlubą narodową, która pozwala przetrwać najtrudniejsze chwile. (fot. B. Steć)

Także delfiny umiłowały Kubę, raczej nie miała na to wpływu socjalistyczna propaganda, a gorące serca jej mieszkańców/ W wydzielonych akwenach za opłatą 85 pesos convertible (ponad 100 dolarów) turyści mogą popływać z delfinami i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Na pożegnanie delfiny rozdają całusy. (fot. B. Steć)