Region24.info

Hartz IV - Angst vor einem Gesetz

Ein Gespenst liegt über Deutschland, das Gespenst der Sozial- und Arbeitsmarktreform oder auch kurz HARTZ IV genannt. Keiner weiß genau warum aber fast überall auf der Welt spricht man von ökonomischem Niedergang oder auch von Null- oder Minuswachstum.

Wenn es der Wirtschaft und somit dem Steueraufkommen für Deutschland nicht gut geht, darf und muss es auch der Bevölkerung schlechter gehen, haben die "Väter" und "Mütter" des Volkes, die von ihm gewählten Politiker festgestellt und gleich nach Wegen gesucht, wie man dem Staatshaushalt und damit auch seinem eigenen Gehalt wieder auf die Sprünge helfen könne. Da man an die Großverdiener nicht herankommt, um nicht als Investitionskiller dazustehen - unklar ist aber wo und für wen die ihren Gewinn investieren - fanden die Politiker, dass die Arbeitslosen viel zu viel Geld bekämen.

Bundeskanzler Schröder umschrieb das mit: "Es gibt kein Recht auf Faulheit!" Es gibt aber das Recht auf Arbeit, wäre dem entgegenzusetzen. Die Realität hingegen ist, dass die Arbeitslosenzahl weiter steigt. Das soll und wird sich, so die Bundesregierung, aber mit den 1-Euro-Jobs, 600 000 an der Zahl, in den nächsten Monaten ändern, denn alle Teilnehmer an den so genannten Arbeitsgelegenheiten sollen künftig durchgängig nicht mehr als erwerbslos gezählt werden. Angesichts verschärfter Zumutungskriterien für die Annahme dieser Jobs, muss man mehr von Zwangsarbeit sprechen, denn wenn diese Jobs nicht angenommen werden, laufen die Ablehner Gefahr, auch noch die 331 Euro Arbeitslosengeld II gestrichen zu bekommen, die ihnen laut HARTZ IV-Gesetz zustehen. Interessant an dieser Stelle: die Arbeitslosen im Westen sind mehr wert als die im Osten, denn die bekommen nicht 331 sonder 345 Euro pro Monat. Alle bekommen aber dieses Geld erst, wenn sie ihr Vermögen, ausgenommen eine Pauschale von 13 000 Euro für die nach 1948 Geborenen und 34 000 Euro für die davor zur Welt Gekommenen aufgegessen haben. Dass sie aber auch wirklich nicht mehr besitzen, müssen die Betroffenen in einem 16-seitigen Antrag nachweisen und sich somit für den Staat zum gläsernen Menschen machen. Damit dürfte die Frage des Datenschutzes für diese Menschen auch erledigt sein. Mit Erstaunen und Unmut reagiert die Regierung jetzt darauf, dass sich in ihrem politikmüden Volk etwas regt. Es wird wieder selbstbewusst und sagt "Wir sind das Volk" und zwar auf Montagsdemonstrationen. Deren Organisatoren und Teilnehmer werden von den bürgerlichen Politikern jetzt verteufelt, sie zögen damit das Andenken an die friedliche Revolution von 1989 in den Schmutz. Das stört aber Tausende Demonstranten, vor allem im Osten Deutschlands, nicht. Die bürgerlichen Politiker haben das Volk nicht gefragt, als sie HARTZ IV auskochten. Sie haben nicht mit denen gesprochen, von denen sie gewählt wurden, damit sie für sie Politik machen. Sie haben sich von ihren Wählern immer mehr entfernt. Sie haben nicht auf das Volk gehört - jetzt hören sie vom Volk. Wenn es den Organisatoren der Demonstrationen gegen HARTZ IV gelingt, ihre Bestrebungen zu vereinen, werden die ersten Abstriche der Bundesregierung am Hartz IV-Gesetz nicht die letzten sein.

Harz IV - Upiór

Upiór krąży nad Niemcami, upiór reform związanych z pracą oraz sprawami socjalnymi, którego zwą krótko HARZ IV. Nikt nie wie dokładnie dlaczego ale prawie wszyscy na świecie mówią o ekonomicznym osłabieniu lub o zerowym albo minusowym rozwoju gospodarczym.

Jeżeli gospodarka Niemec nie rozwija się dobrze i co za tym idzie jej przychody z podatków nie są wystarczające to oczywistym jest, że społeczeństwu nie może się powodzić dobrze. Dlatego też "matki" i "ojcowie" tegoż społeczeństwa czyli wybrani przez nich politycy muszą szukać dróg wyjścia z tej sytuacji. Muszą spowodować aby Państwo na powrót otrzymywało swoje pieniądze. Politycy twierdzą, że najlepiej zarabiający nie przychodzą i nie są inwestorami, nie jest także jasne gdzie i dla kogo przeznaczane są jako inwestycje ich zyski. Przyczyną tego, zdaniem polityków jest to, że osoby bezrobotne dużo za dużo otrzymują pieniędzy.

Kanclerz Schröder pisał o tym: " Nie ma prawa dla lenistwa!". Ale istnieje prawo do pracy, które jest na to stwierdzenie odpowiedzią. Realność życia jest inna jak w schröderowskiej wizji gdyż bezrobocie ciagle rośnie. Według rządu stan ten ma ulec zmianie w najbliższych miesiącach gdyż 600 000 tzw. "1 euro - Jobs" czyli pracowników okazjonalnych nie będzie liczona jako bezrobotni.W związku z zaostrzeniem kryteriów skierowania do pracy o niższych kwalifikacjach , należy w tej sytuacji mówić raczej o pracy przymusowej. Jeżeli ktoś nie podejmie tych proponowanych "Jobs" to ryzykuje utratę 331 euro zasiłku II, który dostał by w ramach przepisów HARZ IV. Należy podkreślić, że bezrobotni na zachodzie Niemiec są teraz bardziej wartościowi od tych na wschodzie ponieważ otrzymują 345 euro tego zasiłku a ci wschodni 331 euro miesięcznie.

Wszyscy otrzymają te pieniądze dopiero wtedy gdy "zjedzą" swoje oszczędności z wyjątkiem minimum ustalonego ryczałtem na 13.000 euro dla tych którzy urodzili się po 1948 roku oraz 34.000 euro dla urodzonych przed tą datą. Nie dość tego to ci bezrobotni muszą w ramach 16 - to stronicowego podania udowodnić, że nic więcej już nie posiadają. W ten sposób staną się dla władz ludźmi "przeźroczystymi". Takie posunięcie sprawia, że ochrona danych osobowych przestanie istnieć. Powyższe sprawy to główne przyczyny tzw. "poniedziałkowych " masowych manifestacji w Niemczech (szczególnie tych wschodnich). Ich organizatorów oraz uczestników politycy przeklinają, gdyż podobno oczerniają oni przez swoje działania demonstracje z 1989 roku. Niemieccy politycy nie przyjmują tych demonstracji do świadomości szczególnie tych we Wschodnich Niemczech. Ci politycy nie pytali się społeczeństwa gdy gotowali im "reformy" HARZ IV. Nie rozmawiali z tymi, którzy ich wybrali by dla nich stworzyć odpowiednią politykę, odchodzili od nich. Nie słuchali społeczeństwa teraz muszą słuchać od niego różnorakich wyzwisk. Gdy uda się organizatorom manifestacji przeciwko HARZ IV połączyć się to należy oczekiwać, że uzyskane już pierwsze ustępstwa rzadu niemieckiego w odniesieniu do przepisów HARZ IV nie będą ostatnimi.