Jerzy Lech – Fotograf, Redakteur der monatlich ersch. Magazine: Foto, Fotografia Cyfrowa. Autor von über 270 Veröffentlichungen über die Fotografie. Auszeichnungen: 1. Preis beim Fotowettbewerb „Foto-Nauka” TVP, 1989, 1. Preis beim Wettbewerb „Makrofotografia” Foto Magazin (München 1992). Er befasst sich mit Unternehmensfotografie, fertigt Fotos für Kalender, Kataloge, Info-Dienste, thematische Fotoberichte, fotografiert Models, Politiker und interessiert sich besonders für Makrofotografie und Experimente mit Licht als Farbe. Er ist Mitbegründer der Fotografieworkshops: Fotografie, Natur und Zauberei in der russischen Hütte.
www.warsztaty-fotograficzne.com
Über die Kunst Bilder zu machen sprach Beata Steć mit Jerzy Lech, einem Virtuosen des Objektivs und Redakteur von Fotografie-
fachzeitschriften
Beata Steć.: Wie ist Ihre Definition eines guten Bildes?
JerzyLech.: Ein gutes Bild muss dieses gewisse Etwas haben. Gute Bilder bewegen sicherlich. Man weiß manchmal gar nicht, warum ein Bild bestimmte Gefühle hervorruft. Ein gutes Bild hat etwas, was nicht vollständig gezeigt wird. Wichtig sind ebenfalls die technischen Eigenschaften dank derer wir das Bild sehen. Das kann man lernen, doch das wirklich wichtige muss man in sich haben und man muss es erwecken.
B.S.: Was ist Ihr Lieblingsthema zum Fotografieren?
J.L.: Ich fotografiere verschiedene Motive. Ich suche immer nach den Gefühlen in den Dingen, die ich fotografiere. Ich mache ungern Fotos, die nur die Wirklichkeit wiedergeben. Ich betreibe die Fotografie als Beruf – ich kann mich mit derselben Hingabe verschiedenen Themen widmen. Aber zum eigenen Vergnügen suche ich nach scheinbar einfachen und kleinen Motiven, die eigentlich von niemandem beachtet werden. In diesen aus der Nähe aufgenommen Motiven entdecke ich eigene Welten.
B.S.: Wird Ihrer Meinung nach die digitale Fotografie die analoge Fotografie verdrängen, und wenn ja, wann wird das geschehen?
J.L.: Die digitale Fotografie hat die Analoge bereits verdrängt. Wir leben in der zweiten Übergangsphase von der analogen zur digitalen Fotografie. Es gibt noch einige analoge preisgekrönte Fotografen, die sehr viel erreicht haben. Wenn die sehen, dass man in der digitalen Fotografie sofort dasselbe erreicht, wofür sie 30 Jahre gebraucht haben, dann stellt man reflexartig fest, dass es schlecht sein muss. So ist es bei jeder Revolution. Schließlich lassen sich alle von der neuen Technik überzeugen und die Dispute verschwinden bis zur nächsten Revolution. So verläuft der Fortschritt. Wenn man im Photoshop Bildbearbeitungselemente der analogen Fotografie entdeckt, die in der analogen Welt so schwierig und mühevoll waren, dann stellt man plötzlich fest, dass das Programm ein geniales Werkzeug ist. Das ist genau dasselbe, nur anders gemacht. Es entsteht eine neue Qualität, also ein Feedback zwischen unserer Absicht und dem Effekt, den wir auf dem Bildschirm sehen. Man kann die Ergebnisse sofort sehen, man kann das Bild genießen und das ist wunderbar. Das ist ein Vorteil der digitalen Fotografie, wogegen die analoge Fotografie nicht ankommt. Für Kenner und experimentierende Menschen öffnete die digitale Technik enorme Möglichkeiten künstlerischer Verwirklichung in der Fotografie.
B.S.: Können Sie bestätigen, dass die digitale Fotografie uns unserer „Seele“ beraubt?
J.L.: Nein, das ist ein Missverständnis. Im Endeffekt zählt ja das Bild. Wenn man sich hervorragende Bilder ansieht, die mit verschiedenen Techniken gemacht wurden, ist es schwer zwischen digitaler und analoger Technik zu unterscheiden. Ein Bild kann gut, oder durchschnittlich sein. Die digitale Fotografie ist technisch nur scheinbar einfach. Wenn ein Grafikprogramm wie Photoshop in die Hände eines nicht kreativen Menschen gelangt, dann entstehen nur kitschige Bilder in kitschigen Rahmen. Wenn es aber in die Hände eines fotografisch zielbewusst handelnden Menschen gerät, dann ist es ein Werkzeug für fotografische Meisterwerke.
B.S.: Ist durch die Verbreitung der digitalen Fotoapparate das Niveau der Amateurfotografie gestiegen?
J.L.: Das Niveau der Amateurfotografie war und ist sehr unterschiedlich. In dieser Hinsicht hat sich nichts verändert, es gab immer schon einerseits passionierte Fotografen und andererseits schlechte Qualität. Einen größeren Einfluss auf das Niveau der Amateurfotografie hat das Internet: Internetforen, zahlreiche Onlinegalerien, wo man eigene Bilder hochlädt und bewertet wird. Es gibt gute und schlechte Foren (schlechte Foren sind die, in denen jeder jedem zuckersüße Beurteilungen schreibt und alle Bilder nahezu vollkommen sind), doch all das mobilisiert die Menschen zur künstlerischen Fotografie, und zwar mehr, als in den Zeiten ohne Internet. Ob die Menschen nun digitale oder analoge Bilder auf die Foren hochladen ist von sekundärer Bedeutung.
B.S.: Welche Fehler macht man meistens beim Fotografieren?
J.L.: Schlecht komponierte Bildausschnitte, uninteressantes Licht, falsche Motivwahl durch fehlende Ideen – warum mache ich dieses Bild? Das sind meiner Meinung nach die wichtigsten Kriterien bei der Beurteilung eines Bildes. Man sollte die Komposition des Bildausschnitts gut überdenken und überlegen, was das Hauptmotiv ist und alles Unnötige aus dem Hintergrund Entfernen.
B.S.: Sie begleiteten die Kandidatinnen zur Miss Polen Wahl während ihrer Reise durch Polen und während der Abschlussgala 2006. Welche von Ihnen zeichnete sich durch besondere Schönheit aus?
J.L.: Ich hatte keinen Kontakt zu allen Kandidatinnen. Ich fotografierte sie während ihres Aufenthaltes in Jaśki, Augustów und im Kongresssaal. Meine Favoritin war Miss Curacao. Die Visagisten sowohl aus Curacao als auch aus Polen haben ihre subtile Schönheit jedoch zunichte gemacht. Ich verstehe nicht, warum sie damit einverstanden war… Auf der Bühne wirkte sie blass und ausdruckslos. Ein Gegenbeispiel war Miss Brasilien. Während der Abschlussgala war sie wunderschön, in Jaśki und Augustów hingegen wirkte sie auf mich ziemlich durchschnittlich. Einen Erfolg bei einem Schönheitswettbewerb garantiert die Fähigkeit, die eigene Authentizität zu verkaufen. Die Schlussfolgerung aus dem Schönheitswettbewerb ist die, dass ein Mädchen gar keine Miss sein muss, um ihr ein gutes Foto machen zu können.
Das Gespräch führte Beata Steć
Bearbeitung: Beata Steć
Jerzy Lech - fotograf, redaktor miesięczników: Foto, Fotografia Cyfrowa. Autor ponad 270 publikacji na temat fotografii. Nagrody: I miejsce w konkursie fotograficznym "Foto-Nauka" TVP rok 1989, I miejsce w konkursie "Makrofotografia" Foto Magazin (Monachium 1992). Fotografia jest jego pasją i zawodem. Zajmuje się fotografią korporacyjną, wykonuje zdjęcia do kalendarzy, katalogów, serwisów informacyjnych, fotoreportaże okolicznościowe, fotografuje modelki, polityków, pasjonuje się makrofotografią oraz eksperymentami z malowaniem światłem. Jako dydaktyk fotografii jest współtwórcą warsztatów fotograficznych Fotografia, Przyroda i Czary w Budzie Ruskiej. www.warsztaty-fotograficzne.com
Serdecznie zapraszamy do obejrzenia zdjęć J. Lecha na www.region.com.pl (wywiady)
O sztuce robienia zdjęć z Jerzym Lechem wirtuozem obiektywu, redaktorem miesięczników Foto i Fotografia Cyfrowa rozmawiała Beata Steć.
Beata Steć.: Jaka jest według Pana definicja dobrego zdjęcia?
JerzyLech.: Moim zdaniem w takim zdjęciu jest to "coś". Napewno dobre zdjęcia poruszają. Człowiek może nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, dlaczego zdjęcie wywołuje emocje. Dobra fotografia ma w sobie coś, czego do końca nie pokazuje. Ważna jest strona techniczna obrazu, dzięki której go widzimy. Tego można się nauczyć, ale to co naprawdę ważne trzeba mieć w sobie i musi to być obudzone.
B.S.: Co jest Pana ulubionym tematem do fotografowania?
J.L.: Fotografuję różne motywy. Jeśli chodzi o temat zawsze szukam jakiejś emocji w tym co fotografuję. Nie lubię robić zdjęć, które są tylko odtwarzaniem rzeczywistości. Fotografię uprawiam jako zwód - jestem w stanie z równą pasją zająć się sfotografowaniem każdego tematu. Natomiast dla własnej przyjemności poszukuję motywów z pozoru bardzo prostych i małych, praktycznie przez nikogo niezauważalnych i w tych motywach fotografowanych z bliska odkrywam własny świat.
B.S.: Czy Pana zdaniem fotografia cyfrowa wyprze analogową, jeśli tak to kiedy, to się stanie?
J.L.: Fotografia cyfrowa już wyparła analogową. Żyjemy w drugiej części okresu przejściowego pomiędzy fotografią analogową i fotografią cyfrową. Jest jeszcze grono fotografów analogowych, utytułowanych, którzy bardzo dużo osiągnęli, jak zobaczyli, że w fotografii cyfrowej - to nad czym oni pracowali 30 lat - robi się od razu, to odruchowo stwierdzają, że to musi być złe. Tak jest przy każdej rewolucji. W końcu wszyscy przekonują się do nowego warsztatu i spory zanikają do następnej rewolucji. Tak przebiega postęp i taki jest mechanizm. Kiedy człowiek zaczyna odnajdywać w Photoshopie elementy mechanicznego warsztatu analogowego, tak bardzo trudnego i żmudnego, to nagle odkrywa, że program jest genialnym narzędziem. To jest dokładnie to samo tylko robione w inny sposób. Pojawia się nowa jakość, czyli sprzężenie zwrotne między naszym zamiarem, a efektem, który widzimy na ekranie. Od razu widać rezultat, można smakować zdjęcie i to jest fantastyczne. Jest to walor fotografii cyfrowej, z którym technologia analogowa nie ma żadnych szans. Dla osób świadomych i poszukujących cyfra otworzyła ogromne możliwości twórczego spełniania się poprzez fotografię.
B.S.: Czy, potwierdzi Pan fakt, że fotografia cyfrowa pozbawia nas "duszy"?
J.L.: Nie, to jakieś nieporozumienie. Tak naprawdę w ostatecznym rozrachunku liczy się obraz. Przeglądając doskonałe fotografie wykonane różną techniką, ciężko rozróżnić, które zostały wykonane cyfrowo, a które analogowo. Ta granica już się zatarła. Fotografia może być dobra, albo byle jaka. Fotografia cyfrowa od strony warsztatu jest tylko pozornie łatwa. Jak Photoshop czyli program do graficznej obróbki obrazu znajdzie się w ręku człowieka niekreatywnego to powstaną tandetne obrazki w tandetnych ramkach. Ale kiedy znajdzie się w rękach człowieka świadomego swojego celu w fotografii to stanie się narzędziem tworzącym arcydzieła fotograficzne.
B.S.: Czy poprzez powszechność aparatów cyfrowych podniósł się poziom fotografii amatorskiej?
J.L.: Poziom fotografii amatorskiej był i jest bardzo zróżnicowany. Pod tym względem nic się specjalnie nie zmieniło, bo zawsze byli z jednej strony pasjonaci, a z drugiej byle jakość. Moim zdaniem większy wpływ na podniesienie poziomu fotografii amatorskiej ma Internet: fora internetowe, liczne galerie internetowe, gdzie ludzie wysyłają zdjęcia i one są oceniane. Są fora lepsze i gorsze (gorsze, to takie, na których każdy każdemu "słodzi" i wszystkie zdjęcia są prawie doskonałe), ale generalnie to mobilizuje ludzi do twórczego fotografowania, w większym stopniu niż w czasach kiedy nie było Internetu. Natomiast to czy ludzie przesyłają na te fora zdjęcia z aparatów cyfrowych czy analogowych jest sprawą wtórną. Wiadomo, że dzisiaj cyfra już wygrała i to są zdjęcia raczej z aparatów cyfrowych.
B.S.: Jakie błędy najczęściej popełniamy podczas robienia zdjęć?
J.L.: Źle skomponowane kadry, nieciekawe światło, zły wybór motywu poprzez brak pomysłu - po co robię to zdjęcie? To są moim zdaniem najważniejsze kryteria do oceny zdjęcia. Dobrze jest przemyśleć kompozycję kadru. Zobaczyć co jest motywem głównym i wyeliminować z tła rzeczy niepotrzebne.
B.S.: Towarzyszył Pan kandydatkom starającym się o tytuł najpiękniejszej kobiety świata podczas podróży po Polsce i na gali finałowej Miss World 2006. Miał Pan okazję poznać te dziewczyny, proszę podzielić się wrażeniami, która według Pana najbardziej wyróżniała się urodą?
J.L.: Nie miałem styczności z wszystkimi kandydatkami. Fotografowałem je podczas pobytu w Jaśkach, Augustowie i w Sali Kongresowej PKiN. Moją faworytą była Miss Curacao. Niestety niezwykłą subtelność jej urody "zniszczyli" kreatorzy wizerunku, zarówno ci z Curacao, jak i ci nasi. Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego ona na to się zgodziła... Na scenie była "bezbarwna" i bez wyrazu. Odwrotnym przypadkiem była Miss Brazylii. Podczas gali finałowej była prześliczna, natomiast w Jaśkach i Augustowie zrobiła na mnie dość przeciętne wrażenie. Wydaje mi się, że sukces w konkursie piękności to sztuka bycia sobą i umiejętność sprzedania swojej autentyczności. Konkluzja z konkursu Miss World jest taka, że aby zrobić piękne zdjęcie dziewczynie, to ona wcale nie musi być miss.
B.S.: Dziękuję za rozmowę
Do fotografowania polecam aparaty fotograficzne cyfrowe kompaktowe lub lustrzanki. Dobrze mieć dodatkową lampę błyskową wyzwalaną zdalnie przez posiadany aparat.
Opracowała Beata Steć, foto : J.Lech