Tausende von Menschen kommen täglich über die Grenzbrücke von Zgorzelec-Görlitz. Sie passieren das Gebäude der Stadthalle, die man zu schließen beabsichtigt. Dieses erfolgt zum denkbar ungünstigsten Zeitpunkt, sollten doch die Kulturmanager der Stadt auf die Perspektive setzen, als Kulturhauptstadt Europas im Jahr 2010 zu kandidieren.
Obwohl die Verantwortlichen sich de facto auf sehr dünnem Eis bewegen, das immer dünner wird, berichten sie wiederholt von ihren Erfolgen auf dem Weg zu diesem Titel. Sie machen sich anscheinend keine Gedanken über das kulturelle Gemeinwohl der Einwohner und konzentrieren sich statt dessen viel lieber darauf, ihre eigenen Sessel zu sichern und ihre Einkünfte zu maximieren. Vermutlich gehen sie schon heute davon aus, dass sie im Jahre 2010 die städtische Kultur sowieso nicht mehr leiten werden. Die Einwohner von Zgorzelec sollten sie in diesem Zusammenhang fragen, wie lange sie noch (ohne Vorteile für die polnische Seite) Zgorzelec als Feigenblatt bei ihrer Kandidatur und gegenüber der Jury der Kulturhauptstadt Europas 2010 missbrauchen lassen wollen. Die Stadthalle ist wie eine Nabelschnur, die Görlitz mit der Welt der Kultur verbindet. Durch sie konnten auch viele Einwohner von Zgorzelec in den Genuss von Kulturveranstaltungen kommen. Abgesehen von diesem „Kulturskandal“ kommen auch zahlreiche Touristen aus anderen Kandidatenstädten, wie Bremen oder Köln, wo prächtige Konzertsäle und andere Kulturobjekte entstanden und immer noch entstehen. Wer sich mit der Kultur in unserer Region auskennt weiß, dass man zu dem abgebildeten Plakat hinzufügen muss, das dies die einzige Halle ihrer Art zwischen Prag und Berlin ist. Wir sind sehr neugierig darauf, was die örtlichen Kulturmanager als nächstes zu tun gedenken. Mit der Schließung der Stadthalle haben sie sich jedenfalls ein Eigentor geschossen. Und das ausgerechnet zu der Zeit, in der sie sich um den Titel Kulturhauptstadt Europas 2010 bewerben. Oder wollen sie das vielleicht gar nicht? Immerhin wäre das günstig für die anderen Städte, einen Mitbewerber weniger zu haben. Was wird hier hinter den Kulissen gespielt? Momentan wissen wir nur das eine: Die Kulturmanager sind Meister von Vorhaben, die tausende Euro an Zuschüssen für Kulturzwecke, darunter auch die Stadthalle, einfach verfallen lassen. Lippenbekenntnisse und Taten stehen zueinander im Widerspruch. Ausserdem dachte offenbar niemand daran nach dem EU-Osterweiterung aus der Stadthalle gemeinsam mit Zgorzelec ei gemeinschafts Objekt zu schaffen. Schlisslich liegt die Stadthalle direkt an der Grenze und bei 15 Meridian.Inakzeptabel ist auch das Fehlen jeglicher Unterstützung für die jungen Menschen, die in Görlitz das Radio SAEK ins Leben riefen, eine Wiege für die Zukunft der Jugendkultur. Bei dieser Gelegenheit möchten wir das Jubiläum eines wichtigen Kulturereignisses erwähnen: Den Jahrestag der Gründung des ersten deutschen Kabaretts in Berlin am 16.10.1929 durch Werner Fink, den Sohn eines Görlitzer Apothekers. In diesem Augenblick war Görlitz mit Sicherheit europäische Hauptstadt einer im weiteren Sinne verstandenen Kultur. Jetzt, wo die Stadthalle geschlossen werden soll, fällt es jedoch schwer, in solchen Kategorien zu denken. Es ist auch keine Kulturelle Visitenkarte, wenn bei ca. 3 mio euro Baukosten der Altstadtbrücke keine Prov. Koltrolstelle mit Überdachung für die Grenzschutzbeammten vorgesehen hat und diese im Regen hat stehen lassen.
AZ
Dziennie tysiące osób przechodzi przez most graniczny w Zgorzelcu-Görlitz. Mijają budynek Stadthalle (Miejskiej Hali Kultury), którą zdecydowano zamknąć. Dzieje się to w czasie, gdy menedżerowie kultury miasta szczycą się perspektywą rozwoju poprzez kandydowanie do miana Kulturalnej Stolicy Europy 2010.
Choć menedżerowie ci siedzą de facto na kruchej lodowej krze, która codziennie się zmniejsza to głośno opowiadają o swoich sukcesach na drodze do zdobycia tego miana. Niewiele myślą o kulturalnych losach mieszkańców, koncentrując się na bieżących działaniach mających na celu utrzymanie się na stanowiskach i zachowanie swojego finansowego stanu posiadania. Być może maja świadomość tego, że w roku 2010 nie będą już zarządzali miejska kulturą. W związku z tym mieszkańcy Zgorzelca powinni ich spytać się o to jak długo jeszcze (bez widocznych korzyści dla polskiej strony) chcą oni używać Zgorzelca jako listka figowego swoich działań wobec Jury wybierającego Kulturalną Stolicę Europy 2010. Stadthalle (Miejska Hala Kultury) jest pępowiną łączącą miasto Görlitz z światem kultury. Dzięki niej także wielu mieszkańców Zgorzelca mogło się z nią spotkać. Obok tego „kulturalnego skandalu” przechodzi także sporo turystów m.in z miast kandydackich tj. Brema czy Kolonia, w których powstały i powstają ciągle przepiękne hale koncertowe i inne obiekty służące kulturze. Znający się na sprawie kultury w naszym regionie przechodnie wiedzą, że w uzupełnieniu przedstawionego na zdjęciu plakatu trzeba dodać, że jest to jedyna taka hala także pomiędzy Pragę a Berlinem. Jesteśmy ciekawi następnego działania miejskich menedżerów kultury, którzy zamknięciem Stadthalle strzelili gola do własnej bramki i to w czasie starania się o miano Europejskiej Stolicy Kultury 2010. Na razie wiemy, że menedżerowie kultury miasta są mistrzami w działaniach powodujących przepadek części tysięcy euro przeznaczanych na cele kultury w tym Stadthalle. Poza tym nikt nie myślał by po wejściu Polski do UE 1.05.04 stworzyć z tej hali obiekt współpracy polsko-niemieckiej. Tym bardziej, że lezy ona na saamej granicy dokładnie przy 15 południku. Nie do zaakceptowania jest także brak pomocy młodym ludziom, którzy stworzyli radio SAEK w Görlitz, będące kolebką kultury młodzieżowej i jej przyszłością. Przy okazji warto wspomnieć o jubileuszu ważnego wydarzenia kulturalnego jakim była rocznica założenia pierwszego niemieckiego kabaretu w Berlinie w dniu 16.10.1929 przez syna aptekarza z Görlitz Wernera Finka. Na pewno w tym czasie Görlitz była europejską stolicą szeroko pojętej kultury. Teraz, gdy zamyka się Stadthalle trudno to powiedzieć. Nie jest także kulturalna wizytówką to, że przy kosztach budowy Mostu Staromiejskiego wynoszących ok. 3 milionów euro nie przewidziano prowizorycznych, zadaszonych stanowisk kontroli granicznej. Strażników pozostawiono na deszczu.
AZ