Das Verbot der Beschäftigung von Polen betrifft nur einige Branchen, hauptsächlich solche mit hoher Arbeitslosigkeit. In vielen Branchen werden in Deutschland Einpersonenfirmen (sog. Ich-AG's) gegründet. Das Recht dazu hat jedermann und in jeder Branche. In den drei verbotenen Branchen, nämlich Bau-, Gebäudereinigungs- und Innenaustattungsbranche, müssen Polen indessen mit Erschwernissen rechnen. Ein Maler kann ebenso wie eine Reinigungsfrau eine Firma gründen und gleichzeitig sein/ihr eigener Chef und Mitarbeiter werden. Diese Rechtskonstruktion ist zwar zulässig, in der Praxis jedoch muß man damit rechnen, dass deutsche Kontrolleure solchen Unternehmern die Gründung von Scheinfirmen vorwerfen. Als weiteres Hindernis kann bei einer Firmengründung die Nichtanerkennung von Qualifikationen auftauchen, insbesondere in Handwerksberufen wird ein Meisterdiplom verlangt. Der Maler, der Frisör oder Uhrmacher aus Polen, der in Deutschland einen Betrieb eröffnen will, braucht von seiner Handwerkskammer eine Bestätigung, dass die in Polen erworbene Qualifikation der deutschen entspricht. leichter ist die Lage bei Berufen ohne solche Qualifikationsanforderungen, in denen keine Meisterbriefe verlangt werden.
Fliesenleger zählt zu den Berufen, die keine offizielle Anerkennung der Qualifikation erfordern, obwohl er in die Baubranche fällt. Diesen Beruf darf in Deutschland jedermann ausüben. Ähnliches gilt für den Beruf des Gebäudereinigers, jedoch nur in privaten Haushalten. Voraussetzung der legalen Ausübung einer solchen selbständigen Erwerbstätigkeit ist deren Anmeldung beim örtlich zuständigen Gewerbeamt. Lt. Schätzungen halten sich derzeit in berlin etwa 30.000 Polen auf, die ihre Dienste "schwarz" anbieten. Dabei handelt es sich meistens um Reinigungskräfte, Frisöre oder Krankenpfleger. Ob nach dem Beitritt Polens zur EU auch nur ein Teil dieser Leute die Tätigkeit legalisiert, ist derzeit nicht abzusehen, die Ursache, es nicht zu tun, kann auch in Unwissenheit und Unkenntnis dr Vorschriften über die selbständige Erwerbstätigkeit im Ausland liegen. Die deutschen Steuerbehörden dulden - als Investitionszeitraum - in den ersten Jahren der Erwerbstätigkeit niedrige Erlöse oder sogar Verluste. Daher können solche Erwerbstätige so lange, wie das Einkommen aus ihrer Tätigkeit bestimmte Grenzwerte nicht überschreitet, gewisse Steuererleichterungen (z.B. Aussetzung der 16-%igen MwSt) in Anspruch nehmen. Nach mehr als fünf Jahren muss die Erwerbstätigkeit allerdings adäquate Gewinne abwerfen.
Blokada zatrudnienia Polaków dotyczy tylko niektórych branż, głównie tych w których panuje wysokie bezrobocie. Prawo do tego już dziś ma każdy i w każdej branży. W przypadku trzech wyjątkowo strzeżonych - czyli w budownictwie, czyszczeniu budynku oraz dekoratorstwie i opieką nad osobami starszymi - Polacy powinni się jednak liczyć z utrudnieniami. Malarz czy sprzątaczka mogą oficjalnie założyć firmę, sami być jej szefami i jednocześnie wykonywać całą pracę. Jest to możliwa konstrukcja prawna. W praktyce jednak należy liczyć się z tym, że niemieccy kontrolerzy będą zarzucać wielu takim przedsiębiorcom, że jest to udawanie działalności gospodarczej. W przypadku zakładania firm, zwłaszcza w branżach, gdzie wymagane są odpowiednie kwalifikacje, jak np. dyplomy mistrzowskie, pojawia się bariera uznania kwalifikacji. Po 1 maja malarz, fryzjerka czy zegarmistrz z Polski chcący założyć w Niemczech jednoosobową firmę, będą potrzebowali referencji o adekwatnych kwalifikacjach z polskiej izby rzemieślniczej. Łatwiejsza jest sytuacja w zawodach, w których nie są wymagane dyplomy mistrzowskie.
Do zawodów, w których nie potrzeba oficjalnego uznawania kwalifikacji należy np. glazurnik - pomimo że jest to zawód pokrewny dla branży budowlanej. Może go w Niemczech wykonywać każdy. Podobnie zresztą, jak zawód sprzątaczki - ale tylko w prywatnych gospodarstwach domowych. Warunkiem prowadzenia legalnej działalności gospodarczej jest w takich przypadkach zgłoszenie działalności do urzędu zwanego "Gewerbeamt". Podstawą zgłoszenia jest posiadanie lokalu lub biura i przedstawienie w tym urzędzie umowy najmu. Kolejne kroki to Urząd Finansowy "Finanzamt" i wypełnienie zgłoszenia oraz postaranie się o numer podatkowy "Steuernumer". Osoby mające w Niemczech działalność i chcące z tego kraju prowadzić interesy muszą posiadać prawo pobytu, które uzyskuje się w Urzędzie ds. Cudzoziemców czyli w "Ausländerbehörde". Droga ta wymaga biegłej znajomości języka niemieckiego oraz panujących tam przepisów i obyczajów urzędniczych.
Szacuje się, że w samym Berlinie już dziś przebywa 30.000 Polaków, oferujących swoje usługi nielegalnie. Są to głównie sprzątaczki, fryzjerki lub opiekunki chorych. Czy z przystąpieniem Polski do Unii część tych osób zalegalizuje swoją działalność, trudno przewidzieć. Wynika to jednak również z niewiedzy i nieznajomości zasad prowadzenia działalności gospodarczej zagranicą. W pierwszych latach działalności gospodarczej niemieckie urzędy skarbowe stosują zasadę tolerancji niskich dochodów lub wręcz strat - jest to bowiem okres inwestycji w działalność. Dlatego też tak długo, jak działalność nie będzie przynosiła zysków przekraczających pewnych granic, możliwe jest zwolnienie z odprowadzania niektórych podatków (np. 16-procentowego VAT-u). Po najdalej pięciu latach działalność powinna jednak przynosić adekwatne zyski.