Über Frauen mit Stil und fehlenden Selbsterhaltungstrieb bei der Wahl der Garderobe sprach Beata Steć mit Jerzy Antkowiak, einem der führenden Modedesigner.
Beata Steć: Eine Frau mit Stil? Welcher Frau würden Sie dieses Kompliment machen: der Bundeskanzlerin Angela Merkel, Erika Steinbach oder eher der polnischen First Lady - Maria Kaczyńska?
Jerzy Antkowiak: Selbstverständlich der Bundeskanzlerin Angela Merkel, obwohl viele Leute sie immer verspotten. Meiner Meinung nach, präsentiert sie sich sehr würdevoll, ausgezeichnet und kleidet sich geschmacksvoll. Sie sticht einfach heraus, deswegen gefällt sie mir so sehr. Ich muss zugeben, dass ich einmal mit der polnischen Premierministerin Suchocka zu tun hatte. Als ich eines Tages Hand an sie gelegt habe, ihr nur einen Schal umband, wollte sie ihn nie wieder ablegen. Es geht mir hier keineswegs gerade um diesen konkreten Schal, sondern im Allgemeinen um ihren ganzen Stil. Vor ein paar Jahren hatte ich ebenfalls Gelegenheit, mit Frau Hanna Gronkiewicz-Walz zu arbeiten. Sie fragte mich immer voller Verzweiflung, was sie anziehen soll, weil sie im Stande ist, alles kaputt zu machen. Was ihre Person, ihre Kleider und ihr Talent zur Selbstdarstellung betrifft, so muss ich sagen, dass sie sehr selbstkritisch ist. Zweifelsfrei muss sich eine Politikerin ganz besonders um einen guten und angebrachten Stil kümmern. Sehr wichtig ist auch die Zurückhaltung bei der Wahl der Kleider. Hier würde ich sehr den Stil von Coco Chanel empfehlen. Es geht mir hier nicht um die Marke, sondern um die Art der Kleider. Ein schönes Tweed-Jackett und eine um den Hals gebundene Bluse sind gerade für eine Politikerin sehr angebracht. Jede Frau, ganz unabhängig von ihrer Figur, sieht in dieser Kleidung gut aus. Meiner Meinung nach, ist die Uniform eine angebrachte Kleiderwahl für eine Dame. Einen solchen Stil repräsentiert Madame Chirac. Das Tragen greller Farben, wie Rosa oder Violett, ist nicht angebracht, zeugt von schlechtem Geschmack und passt gar nicht zu einer Politikerin. Was Frau Erika Steinbach betrifft, so möchte ich ihren Stil als "Barbie-Stil" bezeichnen. Solche Kleider kann eine Frau in der Konditorei tragen, aber auf keinen Fall eine aktive Politikerin. Ich würde ihr mehr Zurückhaltung und vor allem weniger Banalität bei der Wahl der Kleider empfehlen. Aber vielleicht ist sie eine Frau, deren gerade dieser Stil besonders entspricht. Gegen Frau Maria Kaczyńskas Garderobe habe ich keine Vorbehalte. Gott sei dank weiß Frau Kaczyńska entsprechende Zurückhaltung an den Tag zu legen. Diese Frau zeigt einfach ihre Klasse. Je mehr Zurückhaltung, desto besser für sie.
BS: Wenn sie die gesamte Farbpalette zur Verfügung hätten, mit welchen Farben würden sie die führenden polnischen Politiker assoziieren? Hätten die vielleicht irgendeine Bedeutung?
JA: Da sehe ich alles nur in den schwärzesten Farben...
BS: Spielt das Charisma auch eine wichtige Rolle im Stil und in der Mode?
JA: Mit Charisma kann man vieles ausgleichen. Das ist ein Element, das man in sich trägt und es bedeutet nicht, dass derjenige, der Charisma hat, es unbedingt herausposaunen muss. Charisma kann ebenfalls ein sehr bescheidender und zurückhaltender Mensch haben, z.B. der Priester Adam Boniecki, Chefredakteur der Zeitung "Tygodnik Powszechny". In meinen Augen kann Bescheidenheit sogar ein größeres Attributt sein, als alles andere auf der Welt.
BS: Welche Inspirationsquelle haben Sie? Können Sie konkrete Personen oder Ereignisse nennen, die Sie besonders inspirieren?
JA: Ich bin nicht mehr aktiv. Heutzutage arbeite ich nur mit Jugendlichen, ich zeige alte Entwürfe, sitze oft in Jurys bei verschiedenen Wettbewerben und befasse mich mit Grafik. Ich glaube Nachahmungsmuster und Ideale sind vergangen. Jetzt inspiriert mich nichts mehr. Manchmal kehre ich in Gedanken zum Stil der großen Stars, wie Marlene Dietrich oder Catheriene Deneueve, zurück. Jetzt brauche ich keine neuen Muster und Vorbilder mehr zu suchen, das bedeutet aber nicht, dass es heute keine ausgezeichneten und auffallenden Personen mehr gibt. Leider versuchen alle in letzter Zeit Muster aus Amerika nachzuahmen. Wir haben es also mit einer neuen Nachahmungsepoche zu tun - prächtige Partys mit rotem Teppich, wie z. B. die Oscar-Gala, und ich nehme daran nicht teil.
Beata Steć
O kobietach z klasą i braku instynktu samzachowawczego w ubiorze, z Jerzym Antkowiakiem, czołowym projektantem mody, rozmawiała Beata Steć
Beata Steć: Kobieta z klasą? Której z wymienionych kobiet przyznałaby Pan ten komplement: kanclerz Niemiec Angeli Merkel, Erice Steinbach, czy może pierwszej damie w Polsce Pani Marii Kaczyńskiej?
Jerzy Antkowiak: Angeli Merkel – jak najbardziej, chociaż tak ją obśmiewają. Uważam, że ona niesłychanie godnie się nosi, niesłychanie godnie się ubiera i bardzo mi się podoba, ona po prostu wyróżnia się. I muszę powiedzieć, że wśród naszych dam kiedyś przyłożyłem rękę do premier Hanny Suchockiej. Ale przyłożyłem tak, że jak już raz zawiesiłem na niej szal to już nigdy zdjąć go nie chciała - i bynajmniej nie chodzi tu o jeden szal tylko generalnie o styl. Miałem przed wielu laty sposobność obcowania z Hanną Gronkiewicz- Waltz, która ze słodką rezygnacją pytała się - co ja mam założyć, bo wszystko potrafię zepsuć. Miała dużo poczucia autoironii, jeśli chodzi o stroje, o swoją osobę i talent kreowania się. Ale kobieta polityk szczególnie musi dbać o pewien rodzaj dobrego stylu, pewien rodzaj powściągliwości. Polecałbym styl Coco Chanel i nie chodzi tu o markę, ale o ten rodzaj ubioru. Piękny żakiecik tweedowy, bluzka wiązana pod szyją, to jest strój w którym każda kobieta polityk niezależnie od swoich kształtów prezentuje się godnie. Prawie, że mundur, ale to nie jest bluzka koszulowa urzędniczki – to jest bluzka damy. Taki styl reprezentowała Madame Pompidou, a obecnie Madame Chirac. Brakiem instynktu samozachowawczego byłoby ubieranie się we wściekłe róże czy fiolety. Jeśli chodzi o Erikę Steinbach, myślę, że to jest styl typu „Barbie”. Tak może wyglądać pani z cukierni, ale nie kobieta polityk. Zaleciłbym więcej powściągliwości, a mniej słodkiego banału. Widocznie jednak to jest taki rodzaj kobiety, której ten styl odpowiada. Maria Kaczyńska – to jest kobieta, która ubiera się szalenie powściągliwie i chwała Bogu. Myślę, że im większa powściągliwość tym większy plus dla niej. Konkurowanie ubiorem pierwszych dam nie jest właściwe.
B.S: Gdyby Pan operował paletą barw, jakimi kolorami posłużyłby się, by określić czołowych polskich polityków. Co oznacza symbolika tych kolorów?
J.A: Czarno to widzę...
B.S:Czy charyzma znajduje przełożenie na modę i styl?
J.A: Charyzmę można różnie dopracować. Jest to taki pierwiastek, który się w sobie ma i to wcale nie znaczy, że ktoś kto ma charyzmę hałaśliwie obnosi się nią. Charyzmę może mieć ktoś niesłychanie skromny. Charyzmę ma ks. Adam Boniecki, redaktor naczelny Tygodnika Powszechnego, jest to osoba niesłychanie skromna i powściągliwa. Skromność może być większym atrybutem charyzmy niż wszystkie hałasy świata.
B.S: Skąd czerpie Pan natchnienie do projektowania, czy wskazałby Pan postaci, wydarzenie bądź okoliczności, które mogłaby być dla Pana inspiracją?
J.A: Już zakończyłem moją czynną działalność, teraz udzielam się młodzieży, pokazuję coś z mojego retro, głównie występuję jako juror na najróżniejszych konkursach, czasem uprawiam grafikę. Myślę, że ideały i osoby godne naśladowania już były. Teraz już nic mnie nie inspiruje. Czasami powracam do tego jak kiedyś gwiazdy ubierały się np. Marlena Dietrich, Catherine Deneuve. Natomiast obecnie już nie muszę poszukiwać żadnych wzorców i ideałów, ale to nie znaczy, że nie ma osób wyróżniających się. Teraz nastąpiła epoka naśladowania wzorców z Ameryki, chodzi o imprezy organizowane ze sztampą, z czerwonym dywanem typu Oscary, a ja nie biorę w tym udziału.
Beata Steć